Jak utrzymać się w świadomości klienta?

Reklamy oddziaływały na potencjalnych klientów już w starożytności – wykuwane w kamieniu, zapisywane na papirusie, wykrzykiwane przez ulicznych handlarzy. Wieki później publikowane w prasie, radiu i telewizji. W końcu zawitały do świata online. Wydawać by się mogło, że tak długa historia komunikatów promocyjnych wymusza na marketerze ciągłe korzystanie z tego wynalazku ludzkości. Czy jednak jest tak na pewno i reklama to dziś element niezbędny do tego, aby dotrzeć do odbiorcy oraz utrzymać się w świadomości klienta?

Według różnych źródeł od 40% do 46% Polaków korzysta z programów do blokowania reklam online. Oznacza to, że niemal połowa internautów nigdy nie zobaczy przygotowanych przez Ciebie reklam sprzedażowych. No dobrze, a co z pozostałymi odbiorcami? To, że zobaczą oni Twoją kreację, wcale nie oznacza, że będzie ona skuteczna. Współczynnik kliknięć w reklamy internetowe wynosi obecnie zaledwie 0,05%. Przy czym nawet za 40% otwarć reklam odpowiadają dziś… boty. W ten sposób płacisz za reklamę, która tak naprawdę nie dociera do grupy docelowej. Może wobec tego lepiej postawić na kampanie wideo? Pewnie to niezły pomysł – pod warunkiem, że reklama nie będzie trwała dłużej niż 5 sekund. Po tym czasie aż 94% internautów pomija reklamy na YouTube. Zamiast jednak poddać się frustracji, marketerzy szukają sposobów, dzię- ki którym przekaz reklamowy będzie znacznie bardziej skuteczny. I oczywiście takie sposoby istnieją.

Mózg krzyczy: uciekaj

Jednym z nich jest tzw. remarketing. Dzięki niemu reklamy „śledzą” użytkownika, który pojawił się na Twojej stronie i wykazał zainteresowanie danym produktem. Piksel Facebooka i Google Tag Manager zwiększają szanse na to, że użytkownik dokona u Ciebie zakupu. Pod warunkiem, że nie ma on zainstalowanego programu typu AdBlock bądź też, zirytowany nadmierną ekspozycją komunikatów sprzedażowych, nie kliknie w opcję Nie wyświetlaj reklamy czy Ukryj reklamę. Jak widać, sieć nie jest przyjaznym miejscem dla reklam sprzeda- żowych. Zresztą szczerze mówiąc, obecnie żadne miejsce takie już nie jest. Banery reklamowe znajdujące się na ulicach miast czy też reklamy telewizyjne dawno przestały być skuteczne. Mózgi współczesnych konsumentów nauczyły się ignorować takie przekazy ze względu na ich zbyt dużą liczbę. Dziś odbiorcy chcą widzieć i wiedzieć tylko to, co jest dla nich naprawdę ważne oraz użyteczne. Dlatego można znacznie skuteczniej utrzymać się w świadomości klienta bez korzystania z reklam sprzedażowych. Jak? Odpowiadając na jego potrzeby.

Mózg podpowiada: przemyśl

Świat reklamy od dziesięcioleci kształtował gusta i pragnienia klientów. Rozbudzanie potrzeby zakupu i oddziaływanie na emocje było stałym elementem tej gry. Jednak konsumenci z biegiem czasu stali się coraz bardziej świadomymi jej uczestnikami, przez co są coraz mniej podatni na wpływ reklam. Coraz rzadziej ulegają też impulsom zakupowym na rzecz świadomej konsumpcji. Jest ona związana nie tylko z postawami eko i chęcią ochrony planety. To również kwestia trendu, który pojawił się wraz z rozwojem internetu. Obecnie internauci przed podjęciem decyzji o zakupie danego produktu lub usługi szukają na ich temat informacji w sieci.

Zapamiętaj!

Według raportu „Content marketing 2019” przygotowanego przez interaktywnie.com przed podjęciem decyzji o zakupie przeciętny użytkownik zapoznaje się średnio z ponad 11 różnymi treściami na temat danego produktu lub usługi. Przy czym aż 86% wyszukiwań rozpoczyna się od haseł, w których nie została zawarta nazwa żadnej marki. Te dane jasno pokazują, w jakim kierunku powinny zmierzać działania marketerów. Tym kierunkiem jest content marketing.

***